• Wpisów:33
  • Średnio co: 59 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:36
  • Licznik odwiedzin:3 389 / 2010 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ubyło 0,5 kg
MOTYWACJA :


 

 


Cudownych środków nie ma.

Prędkość z jaką rosną włosy to sprawa bardzo indywidualna, która zależy od wielu czynników.
Na głowie człowieka znajduje się od 100-150 tys. włosów, które rosną z prędkością
ok. 1 - 3 cm miesięcznie
ok. 12 - 35 cm rocznie

Nie ma jednak co popadać w euforię - 3 cm miesięcznie to niemal zawrotna prędkość i zdarza się dość rzadko.

Istnieje jednak kilka sztuczek, dzięki którym zapuścisz włosy szybciej i z lepszym rezultatem.

1. Zanim zaczniesz zapuszczać włosy , skróć je o kilka centymetrów i pozbądź się rozdwojonych końcówek.

Czasami żeby pójść do przodu najpierw trzeba się odrobinę cofnąć. Wiele osób ignoruje ten krok, bo... szkoda im włosów. Takie myślenie jest zrozumiałe, ale zgubne - jeśli nie zetniemy rozdwojonych końcówek na czas, będę rozdwajać się coraz dalej i mocniej. W rezultacie później będzie trzeba ściąć 3 razy tyle.
Rozdwojone końcówki spowalniają też proces wzrostu włosa.

2. Codzienne, intensywne szczotkowanie nie przyspiesza wzrostu włosów.

Włosy szczotkujemy ZAWSZE wtedy, kiedy są już suche (mokre są bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne). Nie należy jednak przesadnie często i mocno szczotkować włosów - w ten sposób jedynie rozprowadzamy po nich łój.

3. Masaż skóry głowy

To akurat bardzo prosty i skuteczny zabieg, który najlepiej wykonywać podczas mycia włosów. Skórę głowy należy delikatnie pomasować opuszkami palców, wykonując koliste ruchu i lekko ugniatając. Masaż poprawia ukrwienie skóry głowy i dotlenia. Pobudza też cebulki włosowe do działania.

4. Po umyciu polej włosy chłodną/zimną wodą

Mało przyjemne, ale skuteczne. Jeśli zimna woda to dla Ciebie zbyt trudne i wstrząsające przeżycie, zacznij od chłodnej. Taki zabieg domyka łuski włosów, poprawia krążenie i uodparnia włosy na urazy mechaniczne. Stosowany regularnie sprawia, że włosy będą zdrowe, mocne i lśniące

5. Włosy przyzwyczają się do szamponu

Stosowanie ciągle tych samych preparatów nie jest dobrym rozwiązaniem. Włosy "zapamiętują" skład szamponu i po pewnym czasie przestają na niego reagować. Co więcej - zaczynają być mocno obciążone. Najlepiej wybierać szampony bez parabenów i zmieniać stosowany produkt co miesiąc.

6. Smaruj końcówki olejkiem rycynowym.

Nie istnieje może metoda która naprawi uszkodzone końcówki, ale można temu zapobiegać. Włosy półdługie i długie są szczególnie narażone na rozdwajanie - ocierają się o ubrania, kołnierze itp. Przed zastosowaniem jakiegokolwiek serum na końcówki najpierw obetnij te, które są już uszkodzone. Preparaty "sklejające" uszkodzone końcówki tak naprawdę wcale ich nie naprawiają - to tylko złudzenie optyczne, które może okazać się wyjątkowo zdradliwe - pod tym "klejem" końcówki rozdwajają się coraz głębiej. Olejek rycynowy nie przyspiesza porostu włosów ale wzmacnia je i chroni przed urazami

7. Nie związuj włosów zbyt mocno
Zbyt ciasno zapleciony warkocz czy uciskająca gumka do włosów wyrządzą więcej krzywdy niż prostownica, lokówka i chlor razem wzięte. Włosy stają się kruche, łamliwe i wypadają. Związywanie włosów jest jednak konieczne np. przed snem - delikatnie zapleciony warkocz czy luźny kucyk zmniejszają powierzchnię tarcia i tym samym chronią włosy.
 

 
Dupa, dupa i jeszcze raz dupa. Poprzedni tydzień to porażka , nie liczyłam kalorii. Dziś próbowałam zwracać uwagę na swoje zachowanie, nawet mi się udało. Muszę wsiąść się zna naukę, leżę i kwicze xd


a takie chce sobie kupic buciki
 

 
Dziś byłam u chirurga i dowiedziałam się , że jakiś płyn wylał mi się do kolana. Na chwile obecną muszę pożegnać się z koszem i tańcem

Wczoraj byłam u Marlena i pogodziłam się z Norbertem. Nie wiem co o nim sądzić...

Dziś dowiedziałam się od Norberta, co mówią na mój temat za placami. Z jednej strony mi ulżyło z drugiej zrobiło mi się troszkę przykro.A mianowicie mówili,że mam krzywe nogi, śmiali się "piękność", że jestem irytująca, głośno się śmieje, i że niby jestem plotkarą. To ostatnio to nie wiem skąd. Ludzie są okrutni... Własnie to wydarzenie zmotywowało mnie do pracy nad sobą. Może jak schudnę będę atrakcyjniejsza ...?
Nie wiem ,ale na pewno się nie poddam.

Od zawsze 4 lat staram się zrzucić wagę. Rok temu miałam dobra figurę, ale od tamtego czasu przytyłam 7 kg.
Od września zrzuciłam 2 kg.I dalej będę walczyć !

Motywacja:






 

 
Dzisiaj trzymałam się porcji kalorii ;p

Inspiracje:


 

 
Schudłam 0,2 kg czyli nic, beznadziejnie. Ale jestem sama sobie winna wczoraj byłam na kebabie ;/ A wcześniej na hot dogu. Dziś jadę do psiapsióły na nockę , będzie się działo ;p



 

 
Nie mogę się poddać, dziś zjadłam 3 naleśniki, a powinnam 1 !

Jeśli o moje samopoczucie to jest już lepiej , tak bardzo chciałabym być taką jaką zawsze marzyłam

Muszę schudnąć, muszę!
Motywacja:




 

 
Dziś zjadłam hotdoga , źle mi z tego powodu. Jak mogłam go zjeść.Muszę się wziąć w garść.
Motywacja ładne dziewczęta:

 

 
Dziś 1500 kcal

UDAŁO się ;p
Mam kontuzje kolana
Jutro jadę do Marii na sesyjkę nie mogę się doczekać, mam już pomysł takie ze mgle ;p

Jeszcze wieczorem zrobię jeszcze 120 brzuszków

Motywacja :





 

 
Moja przyjaciółka ma problemy sercowe, to trudna sytuacja
 

 
Leca na mnie lesbijki ;p xd
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Każda epoka historyczna posiada charakterystyczny dla siebie ideał kobiety, uczesania i stroju. Kobiety już od dawna wiedzą, że samo piękno nie wystarczy. Trzeba także umieć je utrzymać i w indywidualny sposób podkreślać.

W dzisiejszych czasach ładna twarz to nie wszystko. Może ona jedynie przelotnie zafascynować mężczyznę. Na pojęcie kobiecego piękna składa się wiele czynników zarówno duchowych, jak i fizycznych. Nowoczesny ideał kobiecości, według jednego z amerykańskich kierowników instytutu modelek, wymienia kilka punktów:

• Zdrowy wygląd

• Harmonijne rysy twarzy

• Piękne włosy

• Wysmukła, harmonijna sylwetka

• Czyste błyszczące oczy

• Białe, równe zęby

• Lekki chód, dobra postawa

• Żywe, promienne usposobienie

• Naturalna pewność siebie

Ciężko jest stwierdzić, czy wymienione powyżej punkty składają się na ideał kobiecości. Każda kobieta jest inna i na pewno nie powinniśmy się martwić, jeśli nie spełniamy któregoś z powyższych kryteriów. U jednych kobiet przeważa np. zdrowy wygląd, natomiast u innych dominuje naturalność.
Jednak każdą z wymienionych powyżej cech możemy udoskonalić własną pracą oraz treningami. Wiele elementów, składających się na współczesny ideał kobiecości, zależy od nas samych, od dyscypliny i aktywności fizycznej.

Na przykład, kiedy mężczyzna spotyka nieznaną kobietę, już po chwili wie, czy to tylko „jedna z wielu ”, czy „ kobieta zasługująca na uwagę”. Właśnie takie zainteresowanie wzbudza urok osobisty kobiety. Działa on o wiele silniej niż piękno fizyczne czy inne zalety.
„Urocza kobieta musi być żywa, zajmująca, bezinteresowna, interesować się innymi, mówić nie tylko o sobie. Musi mieć marzenia, cieszyć się z małych rzeczy i być radosna”.

Napisane na podstawi książki którą obecnie czytam

Mój ideał
























Migotka
 

 
W tych kilku postach opowiedziałam WAM moje 7 miesięcy życia. Nie wiem czy ktokolwiek to czytał, czy pisze poprawnie stylistycznie. Ale mam nadzieje, że uznacie tą moją historie jako przestrogę, wyciągniecie morał z tej bajki.
PAMIĘTAJCIE , miłość jest czymś pięknym i choć ja jeszcze jej nie zaznałam. Będę czekać wytrwale. Nie należy przyspieszać czasu i szukać swojego księcia na siłę. Ja szukałam i zalazłam takiego Kube. Który nie wie co chce od życia, niszcząc kawałek innego. Ja na moją drugą połówkę czekam od czterech lat bez owocnie. Więc jak trafił się chłopak, który trochę więcej okazał mi zainteresowania. Moje naiwne serce zakochało się. To był błąd, trzeba trzymać swoje emocje na smyczy, i nie puszczać. Bo może się to zakończyć katastrofą. Od teraz będę ostrożniejsza w okazywaniu emocji, będę kontrolować je. Teraz to wiem i moje miejsce w sercu zarezerwuje dla chłopaka, który na to zasłużył.
Dziękuje za uwagę i życzę WAM abyście nie musieli przez takie piekło przechodzić. Jak coś ciekawego się wydarzy w moim życiu, to będę opowiadać.

Migotka
  • awatar Migotka ;p: ;)
  • awatar Tashuky: Czytałam, i strasznie mi sie spodobało jak postąpiłas z tym chłopakiem :) kłastwo ciążyło a ty się uwolniłaś :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wymyśliłam genialny plan.Postanowiłam znaleźć chłopaka , który udawałby mojego chłopaka. Żeby udowodnić, że mam Kube w d*pie. Chodziło mi głównie o fikcyjny związek na fejsie. Szukałam kandydata ok 7 dni. Pytałam przyjaciółki, czy znają kogoś .
Nic , gdy już traciłam nadzieje że kogoś znajdę. Mój kolega ucieszył mnie informacją , że ma chętnego. Zaczęłam z tym chłopakiem pisać ,najpierw miałam mu za tą przysługę „zapłacić” . Ale później powiedział, że to będzie koleżeńska przysługa. Pamiętam ten dzień po ustawieniu, ze jestem w związku. Tłumy koleżanek. Miałam z tej całej sytuacji niezły ubaw. Wymyśliliśmy wspólnie opowieść o naszych początkach naszego związku. Całą piękną i romantyczną historie. Od tamtej pory pisaliśmy do siebie prawie codziennie. Po tygodniu „związku” spotkałam się z tym kolesiem( będę go tak tu nazywać, nie będę ujawniać imienia). Przedtem nie wiedziałam nawet jak wygląda( miał słabo widoczne zdjęcie na fejsie).
Spotkanie mnie bardzo zaskoczyło. Okazał się przystojnym, wysoki i z genialnym z charakteru chłopakiem. Od razu go polubiłam. Do tego wszystkiego ma taki uroczy uśmiech. Bardzo mi przypadł do gustu, świetnie mi się z nim pisze. Na początku było wszystko ok, ale później . . .
Ale później dopadły mnie wyrzuty sumienia. Że musze okłamywać swoja najlepszą przyjaciółkę. Kumpli i koleżanki. A najbardziej mnie bolało, że musze kłamać przed własnym bratem ciotecznym. Moim ulubionym i kochanym bratem. Cała ta „szopka” zaczęła mi przeszkadzać. Było mi źle tam w środku, ale z drugiej strony nie chciałam skończyć tego „związku” bo bałam się że „koleś” przestanie ze mną utrzymywać kontakt, a tego nie chciałam. Wiedziałam, że nie powinnam okłamywać mojej najlepszej przyjaciółki, którą znam od 10 lat. Bałam się, że za plączę się we własne kłamstwo. Minął tydzień. I nadal było mi źle z tą sytuacją. Więc postanowiłam zwierzyć się „kolesiowi”. On powiedział, że rozumie, i że jak chce to mogę choćby teraz to skończyć. No i zakończyłam. Ten cały „związek” trwał z 2 miesiące. Ulżyło mi wielce, że to już koniec kłamstw. Dzięki „kolesiowi” Kuba się odczepił, przestał się śmieć, i bardzo dobrze. Zrozumiałam, że Kuba nie był wart zachodu. Że tak nie zachowują się prawdziwi porządni mężczyźni. To zwykła męska świnia. I nawet się teraz cieszę, że nie jesteśmy razem. Tylko by mnie bardziej skrzywdził. Moja samoocena wzrosła. Humor się poprawił, teraz wszystko jest na dobrej drodze. „Koleś” to świetny facet i nadal ze mną pisze. Myślę, że tego wspaniałego stanu duszy nic nie zmąci. Choć bywają zmartwienia rodzinne. Teraz czuje się o wiele lepiej.

Ciąg dalszy nastąpi Migotka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak bardzo chciałam być szczęśliwa, tak bardzo chciałam go mieć. Nie mogłam się pogodzić z myślą, że On mnie nie chce. Ale z dnia na dzień było mi gorzej, bo uświadamiałam sobie że nic z tego nie będzie. Moja przyjaciółka chcąc mi pomóc, bez mojej wiedzy napisała do niego.
- podobasz się komuś, wiesz o tym? (ona)
- Nie (on)
- to teraz wiesz
- Jej inicjały to K._?
- tak właśnie tak, skąd wiedziałeś?
-
-czemu smutasz?
nie lubisz Karoliny?
- Smutam, bo jak mi się ktoś podoba, to nie na odwrót, a jak ja komuś to nie.
Lubię, ale nie w ten sposób.
- tylko że Karolina nie może o Tobie zapomnieć...zakochała się na zabój
- ...
- chciałam Ci to powiedzieć, tylko nie mów jej że Ci mówiłam, ok?
- Zabój? Ok
- tak, ciągle o Tobie myśli i gada, aż świra przy niej dostaje
- Nic nie zrobię, ze jej nie kocham
- ja rozumiem, ona też o tym wie. Ale nie może się z tym pogodzić. Smuci mnie to, bo cały czas myśli ze ma nadzieje.
- No ale nic nie zrobię. Serio o mnie ciągle gada?
- tak, ciągle cały czas nawija
morświn morświn..
chciała żebym jej kupiła morświna na mikołaja
bo pamiętasz tą akcje u mnie?
przed tv?

- Nie … Aaaa. Ze gessler
- no..
- -.-
- błagam, zachowaj te wiadomość dla siebie
- Przykro mi strasznie
- mnie też, bywa różnie
Kilka tygodni później powiedziała mi, to bolało. Jak mogła, za plecami tak mu wszystko mówić. Przedtem nie wiedział co czuje do niego i uważałam że tak lepiej będzie. A ona wszystko powiedziała. W tamtym momencie byłam strasznie zła na nią. Nigdy jej tego nie wybaczę Bo tym incydencie było tylko gorzej…

Od tej pory Pan Kuba miał przekonanie że mam bzika na jego punkcie, obsesje. Zaczęło się obgadywanie, podśmiewywanie się ze mnie. Słyszałam ciągle wymawiane moje imię i śmiech. Myślał, że jest zajebiście przystojny . Czuł się wyższy w hierarchii społecznej ode mnie. Czuł się lepszy, fajniejszy, mądrzejszy. Patrzył na mnie z pogarda, ja to czułam.
-Hej piękna, co piękna dostała z sprawdzianu z historii. (Mówił jego kumpel z ławki z takim sarkazmem w głosie).Najpierw było mi smutno, unikałam lekcji na których on siedział za mną ( a właściwie siedzi do tej pory ). Jest to historii, i matematyka. A matematykę mam prawie codziennie, i zdarza się po dwie lekcje dziennie. To trwało miesiąc, może trochę więcej. Aż powiedziałam dość.
Pomyślałam: „Przecież obiecał, że nikomu nie powie. A to ch*j.” Musiał powiedzieć swojemu kumplowi. Obudziła się we mnie moja druga natura „ta zła”. Ten jeb*ny ch*j najpierw bawił się moim uczuciami ,a teraz śmieje się ze mnie. O nie, tak nie będzie. Zaczęłam go nienawidzić. Od tej pory zastanawiałam się co tu zrobić żeby mu pokazać że mam go w d*pie. Że mi na nim nie zależy. Wymyśliłam genialny plan.

Ciąg dalszy nastąpi Migotka
  • awatar My Life ♥: Też kiedyś "zakochałam" się w pewnym chłopaku, teraz jest moim największym wrogiem a traktuje mnie tak jak on Ciebie..
  • awatar Lotar King: Szczęście lubi być na wirażu ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kochane to jeszcze nie koniec ;p
 

 
W akcie desperacji zadzwoniłam do jej chłopaka, a mojego kumpla. Rozmowa wyglądała miej więcej tak
- Hallo (on)
- hlip, hlip ( i wielki ryk do słuchawki, i płacz)
- Karolina, co się stało ?
- Kuba . . . ( płacz)
-Co ci zrobił?
- (płacz ), powiedział że to wszystko nie ma sensu, i że tylko się upił.
- OJ . . . (cisza)
- (płacz)
- Uspokój się , on na ciebie nie zasługuje …
Dalej przez kolejne 45 minut mnie pocieszał. (Teraz miło to to wspominam, że tak mnie pocieszał ładnie )
W szkole się , unikaliśmy, nawet nasze wzroki od tej pory ani razu się nie spotkały. Nic, ja dla niego nie istniałam. Byłam powietrzem. Bardzo mnie to bolała, bo najgorsze co mógł zrobić, to kompletnie się odizolować. I właśnie miał taką metodę.

Kolejne dni mijały w smutku i ciszy. Byłam przygnębiona i nie chciało mi się żyć. Przestało mi zależeć, olałam szkołę. Chodziłam smętna, cały świat dla mnie się zawalił. Gdy tylko przychodził obok, czułam jego zapach. Jego perfumy. Ciągle myślałam o nim. I mimo to ze już wtedy mnie zranił, myślałam o nim pozytywnie. Często sprawdzałam jego tablice na facebooku, chcąc wyczaić która mu się dziewczyna podoba. Wieczorami gdy wszyscy domownicy spali, płakałam do poduszki. W szkole udawałam że wszystko jest ok. Mimo mojej wysokiej postury jestem w środku delikatna. Może tego nie widać, i próbuje tego nie pokazywać ale jestem. Każde złe słowo , które kiedykolwiek usłyszałam bolało mnie. Mimo że wydaje się zwariowaną, idąca naprzód, nie przejmująca się kobietką.
Zaczęłam się zastawiać czemu mnie nie chce. Czego ja nie mam. Wpadłam w jeszcze większe kompleksy. Był nawet taki moment, że jak byłam w sklepie nie patrzyłam w swoje odbicie. Miałam obrzydzenie do samej siebie. Od tej pory nie lubiłam siebie, ani swojego wyglądu , ani charakteru. Przestałam się lubić, bo wiedziałam że gdybym była inna, może on by mnie pokochał. Tak bardzo chciałam być szczęśliwa, tak bardzo chciałam go mieć.

Ciąg dalszy nastąpi Migotka
  • awatar Migotka ;p: wiecie to jeszcze nie koniec ;p
  • awatar Bayorka: tez czekalam na szczesliwe zakonczenie.. bardzo mi przykro ze tak cie potraktowal;<
  • awatar plumber: ehhh przeczytalam wszystko ..... tacy sa chlopcy, rania tylko, moze dobrze ze juz o tym wiesz...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie wytrzymałam napisałam do niego.
- a tak ogółem co u ciebie?(ja)
- dobrze.(on)
-Czemu ze mną nie rozmawiasz w szkole?
-jak nie?
-no bardzo mało jakoś
-normalnie
- jakoś mi się wydawało że nie, ale jeśli tak mówisz to wierze ci
Przepraszam że tak wprost, ale długo o tym myślałam, i mam pytanie.
-no
(Po tej odpowiedzi już wiedziałam ze coś jest nie tak )
-Trochę mi głupio.
-no dawaj
Czy chcesz kontynuować to co było u Marleny?( I po co o to zapytałam, no po co, bo byłam naiwna i myślałam że coś z tego będzie, bo zakochał się )
- wiesz jak to jest na imprezach...pijesz az w koncu jestes w stanie takim ze sie nie kontrolujesz. i mysle ze taki stan osiagnalem u Kaśki. Przepraszam Cie ale to nie ma sensu, bo mam kogos na oku
-rozumiem.
- przepraszam, ze to tak wyszło (Teraz to za późno pomyślałam )
- wtedy mówiłeś coś innego, w ogóle coś pamiętasz z tego wieczoru?( To bardzo bolało… )
- pamiętam prawie wszystko
ale jest takim moment pomiędzy stanem normalnym, a stanem w którym nic sie nie pamieta
- trochę mi przykro, ale teraz wiem na czym stoję( Trochę, to miało powiedziane …)
- bardzo Cię przepraszam.
- Mam nadzieje że pomiędzy nami będzie dobra relacja. I nie chcę z żebyś o tej rozmowie komuś mówił.
dobrze?
- Nie będę
- Dzięki za mile spędzony wieczór u Kaśki, było uroczo. Dobranoc
- Pa

Wybuchłam płaczem. Te wszystkie nadzieje, to wszystko to nic? Tak po prostu pobawił się mną, a jak się mu znudziłam, odłożył zabawkę na miejsce. Po co zaczynał tą całą zabawę jeśli „ma kogoś na oku”. Jak ja głupia byłam ,miałam nadzieję. Miałam nadzieje że coś z tego będzie. Zauroczyłam się w nim. W moich wyobrażeniem był idealny.
Po tym zdarzeniu zadzwoniłam do przyjaciółki, aby się wyżalić. Nie odebrała. W akcie desperacji zadzwoniłam do jej chłopaka, a mojego kumpla.

Ciąg dalszy nastąpi Migotka
  • awatar My Life ♥: @Migotka ;p: Oczywiście nie chodziło o to, że zmyślasz czy coś po prostu hmm język w którym to piszesz jest taki książkowy ;)
  • awatar Migotka ;p: @My Life ♥: tak
  • awatar My Life ♥: To działo się na prawdę? bo piszesz jak książkę i nie wiem a jestem ciekawa :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
… zmiany szkoły. Wybrałam dobre liceum z progiem punktowym 120. Dostała się bez problemu, szkoła pierwszego wyboru. Wszystko zapowiadał się dobrze. Męska klasa, mało dziewczyn w klasie. I wtedy poznałam z mojej klasy Kubę, wdawał się bardzo fajny. Wysoki brunet, troszkę dłuższe włosy. Na początku mi się nie podobał, ale z dnia na dzień mieliśmy coraz więcej tematów do rozmów. Zaczęło iskrzyć między nami, zaczęło się zaczepianie, uśmiechanie się , łaskotanie, smyranie się
Pamiętam ta lekcje geografii:
- „Będziesz na imprezie u Kaśki” -on
-„ A ty będziesz?”- ja
-„ Będę, jak Ty będziesz.”- on
- „To ja będę” (uśmiech)- ja
I nadeszła ta impreza, Kuba dużo pił, ja zresztą też. Nagle powiedział że źle się czuje , więc ja, on i Kaśką poszliśmy na górę żeby mógł się położyć. Jak wychodziłyśmy poprosił, żebym została. Dalej było jak z filmu romantycznego. Złapał mnie za rękę, powiedział że tylko dla mnie przyszedł. Objął mnie, nawet nie wiecie jaka byłam zaskoczona. Zaczęła się rozmowa, było cudownie. Nagle powiedziałam że jest mi gorącą i musze wyjść. Wyszłam na balkon, i w duszy się cieszyłam i miałam nadzieje że tak będzie zawsze. Że to mój książę z bajki, moja druga połówka.Nagle On zaszedł mnie od tyłu, i przytulił się . Ja byłam totalnie zaskoczona, tak szybkim rozwojem sytuacji. Powiedziałam „po co się tak spieszysz?” i poszłam na dół, choć ona nalegał. Ale ja musiałam wszystko przemyśleć, choć na chwile ochłonąć. Zostawiła go, chwile później zszedł na dół. I przez kolejne 3 godziny oglądał telewizje i mnie olewał. Myślałam że popełniłam błąd. Następnego dnia w szkole, zachowywał się chłodno wobec mnie, jak nigdy. Nawet „cześć” mi nie powiedział. Nie wiedziałam co się dzieje. Tak bez rozmów minął tydzień, może dwa. Między czasie dowiedziałam, że na tej samej imprezie pocałował moja koleżankę. Byłam kompletnie skołowana, najpierw w szkole zaloty, uśmiechy, później impreza, a teraz nic. Nie wytrzymałam napisałam do niego.

Ciąg dalszy nastąpi Migotka
  • awatar Rosallie: zrobił tak bo poczuł się chyba urażony tym ze sobie poszłaś... :p
  • awatar My Life ♥: Wolałabym żebyś napisała, że wszystko skończyło się dobrze bo ostatnio wszystko kończy się źle..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Postanowiłam opowiedzieć Wam,co działo się w moim życiu przez ostatni rok.Cała historia będzie podzielona na kilka części.
Dlaczego opisuje tą historie?
Dlatego,że traktuje mój profil na tej stronie jak pamiętnik. Fajnie było by zobaczyć za kilka lat co w danym okresie mojego życia się działo. W końcu raz się ma 17 lat

Imiona są przypadkowe, zmienione.
Chętnie przeczytam twój komentarz, radę lub krytykę .
 

 
Cześć!

Przede mną dużo nauki. Ale to później ,jestem leniuchem, może jutro ?

CZWARTEK 07.06.2012
Rano procesja. Nawet ładna, ksiądz ciekawe kazanie powiedział. Hahaha, ale w modlitwie rozpraszał mnie taki przystojny strażak
Wieczorem miałam grilla rodzinnego. Było zabawnie, taka wspaniała rodzinna atmosfera
Późnym wieczorem jakoś wzięło mnie na film. Nigdy nie oglądałam „Zmierzchu”, irytowało mnie to, że większość dziewczyn tym filmem się ekscytowało .Wydawał mi się przereklamowany . Słyszałam „BOSKI PATTISON ! Ach …. Ech „-takie wzdychanie. I to mnie zraziło . Ten film był nagrany w 2008r.,trochę minęło od tego czasu. I wczoraj się przełamałam. Kurczę, głupio mi przyznać ale „ TEN PATTISON JEST BOSKI ! Ach .. ech” – hahaha xd. Ale i tak uważam że Jacob jest sexowniejszą dupą. ;p


PIĄTEK 08.06.2012
Dziś dostałam od tatusia bukiet bez okazji, zrobiło mi się miło. I … pobawiłam się aparatem . Kilka fotek poniżej



Mój kotek


Czekam z niecierpliwością na mecz Polska –Grecja. POLSKA! BIAŁOCZERWONIK, POLSKA!

Pozdrawiam Migotka
 

 
Dzisiejszy dzień poświecę nauce. Duużo roboty, uczenia się , ech nie wyrabiam normalnie, zaraz ide się kuć matmy. Trzeba poprawić ocenki , no. I przede wszystkim zdać.


Pozdrawiam Migotka
  • awatar .A. ;*: Ja dziś mam dzień z nauką... Jutro 'tylko' 2 klasówki -,-. Wrrr... nienawidzę końcówki roku;/
  • awatar Colors Of The Rainbow ♥: A ja mam dzisiaj wieczór z historią ;) Dasz radę :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dalej walczę z nadwagą.
Akceptuje swoje ciało, ale jest jego za dużo przynajmniej o jeden rozmiar. Chce ważyć 76KG NA 186 CM. Teraz ważę więcej ;/
Mam efekt jojo , beznadziejnie.
Załóżmy że ważyłam x, później schudłam 3 kg (x-3), a teraz ważę o 3 kg więcej( z porównaniu z wagą którą miałam przed odchudzanie, jakbym porównała z wagą którą miałam jak się odchudziłam, to przytyłam 6 kg.)

NIECH MI KTOŚ POMOŻE, PROSZĘ ...!
Musze wziąć się za siebie!
  • awatar plumber: jestes bardzo wysoka! wiec sila rzeczy musisz wiecej wazyc! kochana ja ci moge powiedziec tak : ja schudlam 5 kg przez pol roku. jak? nie jadlam slodyczy, nie jadlam nic po 17, i wgl staralam sie mniej jesc, ale NIE glodzic! teraz czasem mi wraca kg, ale od razu jem mniej i znika. z doswiadczenie ci powiem, ze wszystkie diety przegrywaja z 3 prostymi zasadami : brak slodyczy, nic po 17/18 aaaa i jeszcze mozesz dodac jakis ruch, ja lubie czasem na rowerze pojezdzic ;)
  • awatar Colors Of The Rainbow ♥: Oj znam to. :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zakochałam się, taka mała miejscowość, a taka piękna


 

 
Potrzebne będą nam :


Później malujemy (nie musi być równo)twa paseczki:



Następnie,przykładamy zwykłą gąbkę, i kilka razy odbijamy strukturę gąbki.



Efekt końcowy:


Pozdrawiam Migotka
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jak na swój wiek dużo przeżyłam, ale w ciąż mam ochotę na więcej. Jestem Migotka i mam 17 lat.
Przeżyłam wiele przygód, wydarzeń, sytuacji. Ale wciąż mi czegoś brakuje, chce zaszaleć, wypróbować wszystkiego. I do tego obecnie dążę, chce korzystać z każdej wolnej chwili ciesząc się życiem. Choć czasem marnuje czas na głupoty.Chcę opisać na tym blogu moje żyjcie. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Tu przeczytasz o moich planach, przyjaźniach, o moich przemyśleniach, będę szczera do bólu.
Pozdrawiam Migotka